Poprzednia

ⓘ Fala (wojsko)




                                     

ⓘ Fala (wojsko)

Fala – zjawisko tworzenia się nieformalnej hierarchii i subkultury w Wojsku Polskim okresu Polski Ludowej i w pierwszych latach III Rzeczypospolitej wśród odbywających obowiązkową, zasadniczą służbę wojskową, polegające na rozwoju zespołu sadystycznych i poniżających praktyk wobec młodszych stażem poborowych. Pozycja żołnierza w tej hierarchii zależy od stażu służby i "cyfry”, to jest liczby dni pozostałych do "wyjścia do cywila”. Fala jest odpowiednikiem znanej w rosyjskiej armii diedowszczyny.

                                     

1. Przyczyny

Tworzenie się subkultury fali wynika z jednoczesnego odbywania służby w ramach tego samego pododdziału przez żołnierzy powołanych do wojska w różnych terminach. Starsi stażem żołnierze stają się nieformalnymi przełożonymi rekrutów – "kotów”, "młodych”, "młodego wojska”. Działacz opozycji w PRL, dziennikarz i polityk Jarosław Kapsa, który odbył służbę wojskową w latach 1979–1981 powiedział:

                                     

2. Zasady

Uczestnictwo w fali wymusza na młodszych stażem żołnierzach wykonywanie pewnych czynności za lub dla starszych, na przykład robienie "dziadkom” herbaty, przynoszenie im papierosów, czyszczenie ich butów, wykonywanie za nich prac porządkowych i tym podobnych. Dla podkreślenia swojej pozycji w hierarchii, a także dla rozrywki, "stare wojsko” poniża "młode koty” i znęca się nad nimi poprzez różnego rodzaju "zabawy” i "ćwiczenia”. Typowe zabawy związane z falą to "pogrzeb peta” lub zapałki, "szafa grająca”, "przycieranie ogona” "kotom”, czyszczenie toalet szczoteczką do zębów. Za uchybienia w wypełnianiu poleceń "wicerezerwy” pełniącej rolę "nadzoru wykonawczego” przewidziane są kary: do łagodniejszych należą pompki i przysiady, do drastyczniejszych "karczycho” uderzenie dłonią w kark, "kręcenie wora” skręcanie moszny.

Oprócz zjawisk o wydźwięku negatywnym, związanych z wymuszaniem na "młodym wojsku” pewnych zachowań przez "starych” żołnierzy, są także zwyczaje i zachowania, które – choć pozaregulaminowe – na ogół nie wywołują niczyjego sprzeciwu. Należy do nich na przykład głośne "meldowanie cyfry” w stołówce żołnierskiej po spożyciu obiadu ; inny zwyczaj, tak zwany złoty rejon, nakazywał "starym” w ostatnim dniu służby, w przeddzień wyjścia do cywila, wspólne generalne sprzątanie głównego korytarza koszar w pozostałe dni czynność tę – w ramach tak zwanego sprzątania rejonów – wykonują teoretycznie wszyscy żołnierze na podstawie ustalonego grafiku, w którym jednak zazwyczaj ujęci są tylko ci z młodszych poborów.

Żołnierze, którzy nie chcą poddać się zasadom fali "idą regulaminowo”, również są karani na najróżniejsze sposoby zwykle zgodne z regulaminem służby, ale maksymalnie dolegliwie, a także poddawani ostracyzmowi środowiskowemu.

                                     

3. Różnorodność

Fala nie jest jednolita w całym wojsku. W różnych jednostkach, formacjach, pododdziałach ma różną formę. Różnice w formie objawiają się różnym nazewnictwem, różnym podziałem na fale, a także różnymi zwyczajami. Na formę fali w danym pododdziale ma wpływ wiele czynników. Najbardziej znacząca jest forma fali zastana przez młodych żołnierzy a oprócz tego znaczenie ma również środowisko na przykład inteligencja lub rodzina patologiczna z jakiego pochodzą żołnierze, normy społeczne uznawane przez żołnierzy na przykład miłośnik "ładu policyjnego” lub kryminalizmu przed trafieniem do wojska, a także rodzaj jednostki, organizacja jednostki na przykład liczba "trepów” zajmujących się porządkiem na kompaniach w godzinach 15:00–07:00 i jej położenie w terenie w mieście "na widoku” lub w lesie "daleko od cywilizacji”, a także ustawowy czas trwania służby wojskowej.

Najbardziej rozbudowana fala istniała pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy obowiązywała 2-letnia służba zasadnicza. W skład fali wchodzili wtedy:

  • cywile.
  • wicerezerwa wicki,
  • misie,
  • koty rzadziej bolki lub bociany,
  • filce ogony lub dekle,
  • rezerwa aluminiacy,

Misiami byli żołnierze do przysięgi wojskowej zwykle pierwsze 3 tygodnie służby, którzy nie podlegali w pełni rygorom falowym, ponieważ byli odizolowani od reszty żołnierzy. Obowiązkiem misiów były prace porządkowe w swoim otoczeniu oraz nauka zasad fali. W sytuacjach konfrontacyjnych uznawani byli za stojących niżej od kotów.

Kotami byli żołnierze od przysięgi wojskowej do przycinki. Koty musieli wykonywać rozkazy wyższych fal wicerezerwy i rezerwy, utrzymywać porządek w jednostce sprzątanie, czyszczenie i tak dalej, jak również umundurowanie ich musiało być w pełni zgodne z regulaminem. Obowiązkiem kotów było także wykonywanie posług na rzecz rezerwistów na przykład zakupy, przynoszenie posiłków i realizowanie ich poleceń nawet wiążących się z upokarzającymi czynnościami. Ponadto koty mogły podlegać innym ograniczeniom na przykład nakaz poruszania się biegiem, zakaz leżenia przed capstrzykiem. Z części ograniczeń i obowiązków mógł być wyłączony kot pełniący funkcje lub mający umiejętności cenione przez rezerwistów. Ponadto kot jako nagrodę mógł uzyskać od rezerwistów czasowe zwolnienie z części lub całości ograniczeń i obowiązków.

Filcami byli żołnierze od przycinki do obcinki. Filce byli zwolnieni z najuciążliwszych obowiązków porządkowych, mieli także prawo do pewnych odstępstw od regulaminu w umundurowaniu. Ponadto filce zwykle nie musieli wykonywać posług dla rezerwistów oraz byli zwolnieni z poddawania się upokarzającym rytuałom. Filce także nie podlegali części ograniczeń kotów na przykład nie musieli poruszać się biegiem, mogli pod pewnymi warunkami leżeć przed capstrzykiem. Filc wyróżniający się w oczach rezerwy mógł otrzymać prawo do wydawania poleceń kotom ścigania jednorazowego lub przez krótki czas. Z części ograniczeń i obowiązków mógł być wyłączony filc pełniący funkcje lub mający umiejętności cenione przez rezerwistów.

Wicerezerwistami byli żołnierze od obcinki do momentu, kiedy dotychczasowi rezerwiści stawali się cywilami w rozumieniu falowym; zwykle przypadało do w okolicach 17–18 miesiąca służby wicerezerwisty. Wicki nie wykonywali prac porządkowych i mieli prawo do znacznych odstępstw od regulaminu w umundurowaniu, jak również nie podlegali ograniczeniom kotów i filców. Obowiązkiem wicków było wydawanie bezpośrednich poleceń kotom i filcom polecenia wickom wydawali z kolei rezerwiści oraz ich egzekwowanie.

Rezerwistami byli żołnierze do około 50. dnia do końca służby. Rezerwiści mieli prawo do największych odstępstw od regulaminu w umundurowaniu, jak również do wydawania poleceń młodszym żołnierzom. Rezerwiści nie wykonywali żadnych prac porządkowych. Na 150 dni przed końcem służby rezerwista zaczynał nosić w uszytym przez siebie woreczku specjalnie ozdobiony centymetr krawiecki falomierz, z którego codziennie obcinał odcinek 1 cm począwszy od 150 cm – falomierz był tak umieszczony w woreczku, że była widoczna liczba centymetrów oznaczająca dzień do końca służby. W zależności od jednostki rytuał ten mógł być połączony z publicznym wykrzykiwaniem liczby dni do końca służby, powtarzaniem określonych wierszyków, piciem alkoholu, specjalnym ściganiem kotów przy określonych liczbach DDC.

Cywile to żołnierze w ostatnich 50 dniach służby. Cywile w zasadzie nie wydawali poleceń młodszym żołnierzom zazwyczaj rezerwiści wydawali polecenia kotom, aby ci dbali o wszystkie potrzeby cywili. Cywile nosili umundurowanie zgodne z regulaminem poza kilkoma charakterystycznymi szczegółami dozwolonymi wyłącznie dla nich i pozwalającymi na odróżnienie ich od kotów oraz misiów. Ponadto cywile wykonywali niektóre osobiste prace porządkowe na przykład słanie łóżek – wykonywano te prace, które były charakterystyczne dla życia cywilnego. Cywile sporządzali osobiście chusty ozdobione rysunkami, pomponami i tak dalej nosili je przez kilka pierwszych dni po zakończeniu służby. Czasami także cywile na około 10 dni przed końcem służby wyrzucali woreczek na falomierz i zaczynali nosić centymetr w kieszeni.

W jednostkach, gdzie służba zasadnicza trwała 3 lata powyższy podział zazwyczaj nie obowiązywał, ponieważ fala w jednostkach o takim okresie służby zasadniczej przeważnie miała charakter ograniczony. W sytuacji, kiedy podział obowiązywał, to poszczególne okresy były proporcjonalnie wydłużone.

W okresie, kiedy skracaniu ulegała służba zasadnicza, podział falowy ulegał stopniowemu upraszczaniu najpierw skracał się czas trwania poszczególnych okresów, a potem łączono sąsiednie okresy w jeden. Pod koniec istnienia zasadniczej służby wojskowej fala przyjęła uproszczony podział na dwa szczeble:

  • starzy dziadki – dawna wicerezerwa, rezerwa i cywile.
  • młodzi koty – dawni misie, koty i filce;

Na czele fali w danej jednostce stał król fali prezes fali lub cesarz fali wybierany przez rezerwistów dziadków ze swego grona w momencie, kiedy dotychczasowy żołnierz pełniący tę rolę stawał się cywilem w znaczeniu falowym; kiedy podział uległ uproszczeniu, to wybory odbywały się na określoną liczbę dni przed końcem jego służby. W zależności od charakteru jednostki znaczenie tej funkcji było różne – od czysto tytularnego o fali decydował wspólnie ogół rezerwistów/dziadków do dyktatorskiego.

Z fali byli wyłączeni staluchy stalowcy lub rzadziej drewniaki – żołnierze, którzy zadeklarowali nieuczestniczenie w fali lub zostali z niej wyłączeni za poważne przewinienia. Stalowcy w pełni podlegali wymogom regulaminów na przykład regularne służby porządkowe, stan umundurowania i tak dalej, a uczestnicy fali starali się im maksymalnie uprzykrzać życie nie wykraczając jednak poza regulaminy. Czasami po spełnieniu określonych wymogów taki żołnierz mógł wejść w obręb fali.

Żołnierze, którzy zostali przeznaczeni do uzyskania stopnia kaprala z możliwością awansu na stopień starszego kaprala po przysiędze wędrowali na szkolenie podoficerskie, gdzie mogli być traktowani przez przełożonych w sposób charakterystyczny dla stalowców. Po zakończeniu szkolenia około 12 miesiąca służby i znalezieniu się w jednostce falowej podlegali odrębnej fali niż ogół żołnierzy.



                                     

4. Inne

Zjawisko fali w wojsku związane jest poprzez hierarchię żołnierzy z fizycznym i psychicznym znęcaniem się starszych stażem żołnierzy nad młodszymi co jest niezgodne z polskim prawem. W historii Wojska Polskiego dochodziło do wypadków kiedy fala skutkowała fizycznym okaleczeniem żołnierza co powodowało procesy sądowe i penalizację sprawców, a także skutkowało wypłaceniem odszkodowania przez Skarb Państwa. Po zakończeniu przymusowego poboru, fala w Wojsku Polskim praktycznie przestała istnieć. Zjawisko fali zaobserwować można również w szkołach i internatach.