Poprzednia

ⓘ Seksmisja




Seksmisja
                                     

ⓘ Seksmisja

Seksmisja – polski fantastycznonaukowy film komediowy z 1983 w reżyserii Juliusza Machulskiego. Bohaterami filmu są zahibernowani w 1991 roku Maks oraz Albert, którzy budzą się po wojnie w totalitarnym świecie pozbawionym mężczyzn.

Seksmisja została wyprodukowana przez Zespół Filmowy "Kadr” za 70 milionów ówczesnych złotych. Film po premierze odniósł zauważalny sukces frekwencyjny, stając się przebojem także w Niemieckiej Republice Demokratycznej oraz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Seksmisja została również nagrodzona Srebrnymi Lwami Gdańskimi na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych i Złotą Kaczką w plebiscycie czasopisma "Film”. Jakkolwiek ze względu na utożsamienie osiągnięć feminizmu z totalitarnymi rządami epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej film był krytykowany przez feministki, dosłużył się miana filmu kultowego.

                                     

1. Fabuła

Akcja filmu, który niesie zauważalne podobieństwo do słuchowiska Matriarchat 1978 Marcina Wolskiego, rozpoczyna się w sierpniu 1991 roku. Telewizja transmituje eksperyment, w którym dwaj śmiałkowie, Maks i Albert, dobrowolnie poddają się hibernacji w ramach eksperymentu prowadzonego przez profesora Wiktora Kuppelweisera. Budzą się dopiero w roku 2044. Opiekująca się nimi doktor Lamia zawiadamia ich, że podczas ich snu wybuchła na Ziemi wojna, w której użyto bomby M. Broń ta miała czasowo paraliżować geny męskie, jednak w wyniku błędu geny męskie zostały zniszczone, przez co bohaterowie zostali jedynymi mężczyznami na planecie. Tymczasem kobiety dzięki partenogenezie od dawna "produkują” w warunkach laboratoryjnych same dziewczynki. Maks i Albert są zszokowani. Wkrótce uświadamiają sobie, że egzystują w całkowicie sztucznym, ulokowanym pod ziemią świecie, w którym stali się królikami doświadczalnymi w rękach ciekawych ich odmienności kobiet. Zaniepokojona obecnością samców jest dyktatorka Jej Ekscelencja. Dochodzi do procesu, na którym głosowana jest naturalizacja przymusowa, operacyjna zmiany płci bądź likwidacja samców. Ostatecznie przewagą jednego głosu wygrywa opcja naturalizacji. Tymczasem Maks i Albert uciekają. Gdy zostają ujęci, kobiety uznają ich za bardziej niebezpiecznych niż zakładały i postanawiają zamiast naturalizacji zlikwidować obu samców, przeznaczając ich narządy do przeszczepów, a ciała do eksperymentów. Z pomocą przychodzi im Lamia, która w wyniku intryg sióstr z działu Genetix odpowiedzialnego za sprawy genetyczne utraciła prawo prowadzenia badań na temat samców. Razem z Lamią i śledzącą ich Emmą Maks i Albert wydostają się na powierzchnię odkrywając mistyfikację – wbrew oficjalnej wersji na Ziemi nie ma żadnego skażenia radioaktywnego, a Jej Ekscelencja okazuje się ocalałym mężczyzną. Albert i Maks dokonują w "wylęgarni noworodków” biologicznego sabotażu, wskutek którego zamiast dziewczynek rodzą się pierwsi chłopcy.

                                     

2. Produkcja

Pierwszy pomysł Seksmisji pojawił się u Juliusza Machulskiego jesienią 1977 roku, kiedy ten szlifował scenariusz do filmu Vabank. Wówczas przyszły reżyser odnalazł w książce poświęconej prognozom w nauce XXI wieku, iż komórkę jajową kobiety można zapłodnić bez udziału plemnika, a więc i bez mężczyzn. Już wówczas Machulski "miał w głowie ostatnią scenę – zbliżenie wiadomego organu noworodka płci męskiej”. W trakcie odbywania stypendium rządu francuskiego w Paryżu, Machulski znalazł dogodne warunki do pisania scenariusza. Zarysowawszy wstępną koncepcję planowanego filmu, Machulski udał się z nim do Zespołu Filmowego "Kadr”, którego dyrektor artystyczny Jerzy Kawalerowicz przyjął projekt. Pierwotny scenariusz filmu miał nadany tytuł Lamia, ale kierownik literacki Krzysztof Teodor Toeplitz proponował inny – Pierwiastek żeński. Ostatecznie stanęło na tym, że Machulski wymyślił tytuł Seksmisja. Toeplitz zasugerował Machulskiemu, aby kobiety ze scenariusza "były bardziej opresyjne”, puentując ową poradę słowami: "Wie pan, trzeba przyłożyć kobietom za wszystkie nasze niedole”.

Pierwsza wersja scenariusza została ukończona we wrześniu 1981 roku. Złożony w Naczelnym Zarządzie Kinematografii scenariusz został początkowo zaaprobowany przez kierownictwo, ale dopiero w połowie lutego 1982 roku – ze względu na tymczasowe wstrzymanie wszelkiej produkcji filmowej tuż po wprowadzeniu stanu wojennego – można było go skierować do produkcji. Machulskiemu zezwolono na reżyserię Seksmisji, ponieważ należała ona do garstki filmów, które nie miały antyradzieckiej wymowy. Seksmisja została pierwotnie zaplanowana jako koprodukcja polsko-czechosłowacka, więc do ekipy Machulskiego dołączył czeski scenarzysta Pavel Hajny. Jednak Czesi ze studia Barrandov odrzucili propozycję współpracy, gdyż planowany czas akcji – rok 2044 – oznaczał dla nich zbyt szybki koniec komunizmu. Kawalerowicz wstrzymał więc projekt do czasu, gdy w lipcu 1982 roku Machulski mu zasugerował, że odejdzie z "Kadru” i będzie kręcił dla Zespołu Filmowego "Zodiak” Jerzego Hoffmana. Wówczas produkcja ruszyła w ramach "Kadru”.

Pierwotnie w roli Maksa Machulski zamierzał obsadzić Jana Englerta, który mógłby "stworzyć fajny duet z Olgierdem Łukaszewiczem”. Jednakże reżyser potrzebował kontrastu, gdyż jego zdaniem "jeden z bohaterów powinien być fajtłapą, a drugi cwaniakiem”. Dlatego w ramach kontrapunktu dla postaci Łukaszewicza w Maksa wcielił się Jerzy Stuhr. Żona Machulskiego, Bożena Stryjkówna, otrzymała rolę Lamii. Emmę zagrała Bogusława Pawelec, a do obsady dołączyły również między innymi Beata Tyszkiewicz oraz Dorota Stalińska, znana z filmów Barbary Sass. Ekscelencję personifikował Wiesław Michnikowski. Część nazwisk głównych bohaterów kryła w sobie żartobliwe odniesienia do kultury masowej. Emma Dax otrzymała nazwisko po francuskim pułkowniku ze Ścieżek chwały Stanleya Kubricka, Albert Starski – po bohaterach powieści Alberta Camusa i Bolesława Prusa, natomiast Maks Paradys wziął się z "nieziemskości”. Jak twierdził Machulski: "Chciałem, żeby Maks był "nieziemski" – stąd Paradys = Raj”.

Zdjęcia rozpoczęły się w październiku 1982 roku od sceny przyjazdu profesora Kuppelweisera do jego ośrodka badawczego. Na potrzeby scen podziemnych wykorzystano zarówno halę w Łodzi, jak i kopalnię soli w Wieliczce. Operatorem przy Seksmisji został Jerzy Łukaszewicz, natomiast scenografami – Janusz Sosnowski i Wiesława Chojkowska. Kostiumy do filmu opracowała Małgorzata Braszka, a kierownikiem produkcji został Andrzej Sołtysik. Przyszłościową muzykę do Seksmisji opracował Henryk Kuźniak, który współpracował przedtem z reżyserem przy Vabanku. Za montaż odpowiadała Mirosława Garlicka. Łączny budżet Seksmisji wyniósł 70 milionów złotych, jak później komentował Machulski: "tyle co pięć Vabanków ”.

Większość zdjęć nakręcono do marca 1983 roku, natomiast do maja ekipa filmowa czekała na pogodę, aby nakręcić sceny plenerowe. Jednakże już wówczas Machulski wraz z Garlicką uzgadniał montaż scen. Wnętrze czapy powstało w Łodzi, natomiast rozcięcie plandeki i wyjście na zewnątrz – w Łebie. Scena z laskiem została nakręcona w Rudzie Pabianickiej. Ostatnia scena – z noworodkami – została nakręcona w maju 1983 roku.

                                     

2.1. Produkcja Cenzura i kolaudacja

W filmie pojedyncze sceny zostały poddane cenzurze. Specjalnie dla cenzury powstała scena, w której Maks pozdrawia miłośników hibernacji znakiem V. Reżyser sądził, że cenzorzy, skupiając się na tej scenie, pominą resztę filmu. Pomiędzy reżyserem a urzędnikiem był spór o scenę, w której miała zostać wypowiedziana kwestia "paszporty proszę”. Według scenariusza miała on paść w języku czeskim, ale cenzor się sprzeciwił. Ostatecznie urzędnik zgodził się na język niemiecki, zastrzegając, że będzie to "zachodnioniemiecki”.

Na kolaudacji Seksmisja została przyjęta bezproblemowo. Kierujący komisją Krzysztof Zanussi chwalił Machulskiego, dziwiąc się, że "biedna polska kinematografia była w stanie wyprodukować taki film”. Jedynie Wanda Jakubowska nalegała, żeby przyciąć część finałową, jednak nie znalazła aprobaty ze strony pozostałych członków komisji.

Już po premierze filmu pierwotnie dopuszczony fragment, gdy Maks mówi: "Kierunek: wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja!”, który stanowił aluzję do zależności władz PRL od ZSRR, ze względu na wybuchy śmiechu wśród polskiej widowni został usunięty z planowanych do dystrybucji taśm na prośbę obecnego na premierze Witolda Nawrockiego, kierownika Wydziału Kultury z KC.



                                     

3. Odbiór

Seksmisja odniosła w Polsce olbrzymi sukces frekwencyjny. Już w pierwszym miesiącu rozpowszechniania obejrzało ją 1 073 000 widzów, a łączna szacowana liczba widzów wyniosła 12 milionów. Była również popularna w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich gdzie była wyświetlana pod tytułem Nowe amazonki w wersji skróconej o około 25 minut oraz Niemieckiej Republice Demokratycznej. Krytyka polska przyjęła film z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony Maciej Zalewski na łamach "Kina” twierdził, że Machulski zasypuje widza cytatami z "najbardziej utartego zestawu damsko-męskich dowcipasów, które zaczynamy opowiadać sobie na przerwach w podstawówce”. Z drugiej zaś – Małgorzata Dipont na łamach "Życia Warszawy” komentowała Seksmisję jako "doskonałą kpinę z ruchów feministycznych, jakie były, są i będą”, doceniając gwiazdorską kreację Jerzego Stuhra.

                                     

3.1. Odbiór Kwestia feminizmu i antyfeminizmu

Po specjalnym pokazie Seksmisji w Minneapolis w 1984 roku feministki orzekły, że wymowa filmu jest "antyfeministyczna, faszystowska, szowinistyczna i seksistowska”. Machulski tłumaczył później w wywiadzie dla Polskiego Radia, iż tamtejsze feministki "nie odebrały tego filmu jako krytyki ustroju totalitarnego. Dla nich była to opowieść o wyższości mężczyzn nad kobietami”, po czym odniósł wrażenie, że Seksmisja na Zachodzie nadal zmaga się z takim odbiorem.

Dzieło Machulskiego było w Polsce powszechnie odczytywane jako alegoria komunistycznych rządów w Polsce, na co zdaniem Ewy Mazierskiej i Ewy Näripei nałożyło się kilka czynników. Film Machulskiego ukazywał świat łudząco podobny do Polski okresu stanu wojennego, w którym nasilona była indoktrynacja oraz fałszywie prezentowana wizja rzeczywistości, a także przejawy oporu wobec państwa totalitarnego. Zdaniem Mazierskiej i Näripei wybór kobiet jako głównych wrogów bohaterów Seksmisji był powodowany mizoginistyczną reakcją na ideologię równości płci, która w okresie PRL-u przyczyniła się do awansu społecznego kobiet. Film Machulskiego postawił znak równości pomiędzy feminizmem a komunizmem, przyczyniając się w powszechnej świadomości do utrwalenia analogii pomiędzy nimi. Ewa Moskalówna dla "Głosu Wybrzeża” ironicznie pisała, iż "fantastyczny świat przyszłości, z matriarchatem jako efektem katastrofy nuklearnej, jest odwzorowaniem sfeminizowanego świata współczesnego reprezentatywny dla ekranowego mizoginizmu peerelowskiego kina erotyzującego”.

                                     

4. Nawiązania

  • W jednej ze scen polskiej wersji filmu Shrek 2 Osioł, mówiący głosem Jerzego Stuhra wypowiada zdanie "W tym mogą być promile” odnośnie wykradzionego eliksiru – jest to nawiązanie do słów tego samego aktora, który w Seksmisji, w scenie dotarcia bohaterów na plażę, ostrzega Lamię przed morską wodą, wypowiadając bardzo podobną kwestię "Uważaj, tu mogą być promile”.
  • W odc. 3 pt. "Być dorosłym” serialu dla młodzieży Siedem życzeń z 1984 główny bohater, Darek, po spełnieniu kolejnego życzenia, przybiera ciało własnego ojca i w tym stanie wybiera się do kina na film Seksmisja, który był emitowany w czasie produkcji serialu. W ujęciach z sali kinowej widoczne są sceny z tego filmu.
  • Na motywach filmu, w 1991 w firmie LK Avalon powstała polska gra komputerowa A.D. 2044, która stała się wielkim przebojem wśród graczy.