Poprzednia

ⓘ Geiz ist geil




                                     

ⓘ Geiz ist geil

Geiz ist geil – slogan reklamowy niemieckiej sieci handlowej Saturn. Do użycia wszedł w roku 2003, jako stały element kampanii reklamowej odbywającej się w prasie, radiu i telewizji. Twórcą hasła jest Constantin Kaloff z hamburskiej agencji reklamowej Jung von Matt.

W reklamie widzimy futurystycznie ubraną czarnowłosą kobietę Sarah Kickuth, zachwalającą ofertę sieci na statku kosmicznym. Mimo że w opinii wielu osób reklama nie była wybitnie oryginalna lub zabawna, wzbudziła wielkie poruszenie w niemieckim społeczeństwie, przede wszystkim dzięki dyskursom w mediach.

Hasło i kampania sieci Saturn zostały w ramach tej dyskusji uznane przez przedstawicieli wielu środowisk za najbardziej charakterystyczny wyraz nowego trendu w reklamowaniu towarów przez wielkie niemieckie sieci handlowe, w którym nacisk kładzie się na wyjątkowo niską cenę produktów, redukuje się zaś znaczenie ich jakości.

                                     

1. Krytyka

Krytycy sloganu argumentują, że ukazana w niej mentalność konsumencka skłania do przesadnego kupowania możliwie najtańszych towarów. Ma to prowadzić do wzmocnionej, czasem rujnującej, konkurencji cenowej wśród producentów i handlarzy, do zbyt agresywnej polityki rynkowej oraz cen dumpingowych. Cała gospodarka narodowa cierpieć ma więc wskutek masowych upadłości i zwiększenia bezrobocia spowodowanych długotrwałym powstrzymywaniem się klientów od zakupów, oczekujących na coraz większe rabaty.

W szczególności sytuacja ta ma przyczyniać się do osłabiania sektora usług – producenci, forsując politykę niskich cen, są zmuszeni – ze względu na koszty – zaprzestać oferowania klientom szerokich uprawnień w zakresie gwarancji i rękojmi oraz fachowego doradztwa. Prowadzi to do upadku głównie małych i średnich warsztatów specjalistycznych oraz zwalniania fachowców.

Na zbyt ostrej wojnie cenowej cierpią również producenci oraz branża handlu detalicznego. Sklepy, w obliczu bardzo niskich cen konkurencji, muszą zaoferować ceny podobne bądź niższe, jeżeli chcą utrzymać klientów. Wywierają z kolei nacisk na producentów, aby ci również sprzedawali swoje wyroby coraz taniej. Presja na coraz większe redukcje kosztów wymusza w końcu masowe zwolnienia pracowników, w skrajnych przypadkach upadłości lub w najlepszym razie przejęcia przez mocne ekonomicznie zagraniczne koncerny.

Slogan skrytykowały ostro także środowiska bliskie Kościołowi katolickiemu. Zarzuciły kampanii przedstawianie skąpstwa jako cechy pozytywnej, pomimo że według wiary katolickiej jest ono jednym z siedmiu grzechów głównych.

W opinii wielu osób slogan jest wyrazem niezdrowego ducha czasu – nawrotu do prymitywnych wartości wczesnokapitalistycznego społeczeństwa, w którym liczy się tylko dobro indywidualne jednostki i "rozpychanie się łokciami" Ellenbogengesellschaft. Do spopularyzowania się łączenia sloganu reklamowego z ogólnym stanem gospodarki przyczyniły się wypowiedzi ministra ds. żywności, rolnictwa i ochrony konsumentów, Horsta Seehofera.

Z czasem Saturn zmodyfikował swoją kampanię, kiedy przekonano się, że konsumenci są już zmęczeni nieustanną wojną cenową, która powoduje u nich wzrost nieufności. Jak skonstatował w dzienniku "Die Welt" hamburski socjolog Christian Duncker, "konsument kupuje telewizor i stwierdza, że ten sam sprzęt mógł 4 tygodnie później dostać za cenę niższą o 100 euro. To tworzy nieufność, a nie przywiązanie do marki".

Użytkownicy również szukali:

...
...
...