Poprzednia

ⓘ 27 Batalion Straży Granicznej




27 Batalion Straży Granicznej
                                     

ⓘ 27 Batalion Straży Granicznej

Wykonując postanowienia uchwały Rady Ministrów z 23 maja 1922 roku, Minister Spraw Wewnętrznych rozkazem z 9 listopada 1922 roku zmienił nazwę "Bataliony Celne” na "Straż Graniczną”. Wprowadził jednocześnie w formacji nową organizację wewnętrzną. 27 batalion celny przemianowany został na 27 batalion Straży Granicznej.

27 batalion Straży Granicznej funkcjonował w strukturze Komendy Powiatowej Straży Granicznej w Głębokim, a jego dowództwo stacjonowało w Drui. W skład batalionu wchodziły cztery kompanie strzeleckie oraz jedna kompania karabinów maszynowych w liczbie 3 plutonów po 2 karabiny maszynowe na pluton. Dowódca batalionu posiadał uprawnienia dyscyplinarne dowódcy pułku. Cały skład osobowy batalionu obejmował etatowo 614 żołnierzy, w tym 14 oficerów. Na podstawie uchwały Rady Ministrów z 24 maja 1923 zarządzono likwidację Straży Granicznej do dnia 1 lipca 1923. Jednak 27 batalion Straży Granicznej, już w nowym etacie, pozostał na granicy do jesieni 1923. Pod względem budżetowo-gospodarczym podlegał Komendzie Okręgowej Policji Państwowej w Wilnie. Potem batalion przekazał swój odcinek oddziałom Policji Państwowej i został rozwiązany.

                                     

1. Służba graniczna

Od lipca 1923 batalion ochraniał odcinek granicy od zetknięcia się granicy lądowej z Dźwiną do m. Mazuryno

Sąsiednie bataliony
  • 28 batalion Straży Granicznej ⇔ 11 batalion Straży Granicznej – 1 grudnia 1922
  • 28 batalion Straży Granicznej ⇔ 33 batalion Straży Granicznej − po 1 lipca 1923
Wydarzenia
  • 12 lutego 1923 komendant batalionu meldował, że z 3 kompanii zdezerterowało 4 szeregowych i tyleż samo z 4 kompanii. Aresztowano też kilku żołnierzy za komunistyczną agitację i rozmowy z żołnierzami bolszewickimi.Kontrole wykazały braki w amunicji u żołnierzy pełniących służbę graniczną. Jako przyczynę podaje prawdopodobną działalność tajnej organizacji, która werbuje w szeregach WP swoich członków. Kolejną przyczyną to brak w kompaniach "polskiego żywiołu” i opieszałe działanie sądów. Dowódca batalionu prosi o "wzmocnienie pododdziałów granicznych żołnierzami z Wielkopolski, Małopolski bądź Królestwa”.