Poprzednia

ⓘ Niedziela cudów




                                     

ⓘ Niedziela cudów

Niedziela cudów – potoczne określenie wydarzeń mających miejsce podczas ostatniej kolejki sezonu 1992/1993 I ligi polskiej.

W sezonie 1992/1993 o mistrzostwo kraju walczyła Legia Warszawa, ŁKS Łódź oraz Lech Poznań. Przed ostatnią kolejką w tabeli prowadziła Legia przed ŁKS, mając tyle samo punktów, ale bilans bramkowy lepszy o trzy gole od łódzkiego klubu. W ostatniej kolejce ŁKS grał z Olimpią Poznań, a Legia – z Wisłą Kraków. Obie drużyny wysoko wygrały swoje mecze ŁKS 7:1, Legia 6:0, co wzbudziło podejrzenia o korupcję. Chociaż nigdy nie udowodniono winy ani Legii, ani ŁKS, Polski Związek Piłki Nożnej postanowił anulować wyniki meczów obu drużyn i przyznać mistrzostwo Lechowi Poznań.

                                     

1. Tło

Obrońcą tytułu w sezonie 1992/1993 I ligi polskiej był Lech Poznań. W rundzie jesiennej klub ten odniósł wysokie zwycięstwa z Górnikiem Zabrze 5:0, Jagiellonią Białystok 5:0, Olimpią Poznań 6:1 oraz Hutnikiem Kraków 7:1. W eliminacjach Ligi Mistrzów odpadł jednak z IFK Göteborg 0:1, 0:3. W połowie rozgrywek Lech miał punkt przewagi nad ŁKS Łódź, a dwa punkty – nad Ruchem Chorzów oraz Widzewem Łódź. ŁKS natomiast w rundzie jesiennej między innymi wygrał z Ruchem oraz zremisował z Widzewem i Legią Warszawa.

W rundzie wiosennej, 13 marca 1993 roku, Lech przegrał u siebie z GKS Katowice 1:2, co było pierwszą przegraną poznańskiego klubu u siebie od dwóch lat. W meczu z Zawiszą Bydgoszcz padł remis 2:2 po rzucie karnym podyktowanym dla Zawiszy w ostatniej minucie meczu. Lech Poznań przegrał również 2:3 z Wisłą Kraków oraz zremisował 1:1 z Siarką Tarnobrzeg. Ponadto w kwietniu wskutek problemów zdrowotnych z funkcji trenera ustąpił Henryk Apostel, którego zastąpił Roman Jakóbczak.

Słabsze wyniki Lecha w rundzie wiosennej oraz niewielka liczba porażek Legii Warszawa i ŁKS Łódź odpowiednio sześć i cztery spowodowały, że przed ostatnią 34. kolejką ligi, klub ten zajmował trzecie miejsce w tabeli. Liderujące Legia i ŁKS miały tyle samo punktów, a prowadziła Legia lepszym o trzy gole bilansem bramkowym. W celu zdobycia tytułu Lech musiał zremisować przy porażkach obu rywali bądź wygrać przy remisach. Legia zapewniała sobie zdobycie tytułu poprzez zwycięstwo przy założeniu, że ŁKS wygra swój mecz mniej niż trzema bramkami więcej aniżeli Legia swój; przeciwne rozwiązanie dawało tytuł ŁKS.

Czołówka I ligi polskiej 1992/1993 po 33. kolejce

W ostatniej kolejce Lech grał z Widzewem Łódź u siebie, Legia z Wisłą Kraków na wyjeździe, a ŁKS ze zdegradowaną już Olimpią Poznań u siebie. Trener Olimpii, Janusz Białek, postanowił wystawić w meczu z ŁKS rezerwowy skład. Właściciel Wisły, Piotr Voigt, obiecał natomiast piłkarzom wysokie premie za wygranie spotkania z Legią. Początkowo była mowa o 300 milionów złotych, po czym kwota ta została zmniejszona do 100 milionów złotych, które miały być wypłacone pod warunkiem uregulowania przez Legię raty za Marcina Jałochę.

                                     

2. Przebieg meczów

Mecze Legii i ŁKS odbywały się o tej samej porze. Pierwsza w swoim meczu prowadzenie objęła Legia po golu Wojciecha Kowalczyka w ósmej minucie. W 21. minucie meczu w Łodzi Andrzej Ambrożej strzelił gola na 1:0 dla ŁKS, a dwie minuty później Tomasz Wieszczycki podwyższył na 2:0. Legia drugą bramkę zdobyła w 24. minucie po drugim trafieniu Kowalczyka. W meczu ŁKS w 45. minucie Mirosław Szymkowiak samobójczym golem podwyższył na 3:0. W drugiej połowie, w 48. minucie, Wieszczycki strzelił kolejną bramkę dla ŁKS. W Krakowie w 55. minucie spotkania na 3:0 dla Legii strzelił Dariusz Czykier. W Łodzi w 61. minucie rezultat podwyższył Tomasz Cebula. W Krakowie, po faulu na Juliuszu Kruszankinie, rzut karny wykorzystał Maciej Śliwowski, który strzelił jeszcze bramki w 66. i 69. minucie. Tymczasem w Łodzi w 83. minucie gola dla Olimpii strzelił Sławomir Suchomski. Minutę później rezultat na 6:1 podwyższył Cebula, a wynik ustalił w 90. minucie Ambrożej.

Lech zremisował natomiast mecz z Widzewem 3:3. Dwa gole dla poznańskiego klubu strzelił Jerzy Podbrożny, a jedną bramkę zdobył Mirosław Trzeciak.

                                     

3. Następstwa

Jeszcze w trakcie meczu Wisły z Legią kibice krakowskiego klubu namawiali piłkarzy Wisły do zejścia z boiska, ponadto sugerując korupcję, namawiali ich do podzielenia się pieniędzmi. Istotnie, wysokie zwycięstwa Legii i ŁKS wzbudziły podejrzenia o niesportową postawę drużyn: przekupstwo zarzucił Legii podczas spotkania komentator sportowy – Tomasz Zimoch. Dziennik "Tempo” zasugerował natomiast, iż piłkarze Wisły zostali przekupieni kwotą 800 milionów złotych. Trener Legii, Janusz Wójcik, tuż po meczu powiedział jednak, iż spotkanie mogło wyglądać na "wyreżyserowane”, ale "Legii nie sprzyja reżyseria”.

Po meczach Legii i ŁKS UEFA zażądała wyjaśnień od PZPN. 21 czerwca, tj. dzień po zakończeniu meczów, na Legię, ŁKS, Olimpię i Wisłę stosunkiem głosów 5:4 PZPN nałożył zakaz transferowy i kary w wysokości 500 milionów złotych, jednakże wyniki ostatniej kolejki zostały utrzymane w mocy. Te decyzje zostały szeroko skrytykowane przez Legię, ŁKS i Olimpię.

W tym czasie PZPN oświadczył, że w próbce moczu piłkarza Legii Romana Zuba wykryto po meczu z Widzewem 2:1 dla Legii podwyższony poziom testosteronu. Za to warszawski klub decyzją Wydziału Gier PZPN w stosunku głosów 6:5 został ukarany walkowerem, co dawało tytuł ŁKS. Druga analiza próbki, dokonana w Moskwie, nie potwierdziła jednak niedozwolonych środków w organizmie Zuba.

10 lipca 1993 roku odbyło się zebranie PZPN, podczas którego delegaci PZPN wygłosili odmienne opinie na temat spotkań Legii i ŁKS. Wiceprezes związku – Ryszard Kulesza – zarzucił działaczom tolerancję dla korupcji w polskim futbolu, dodając, że "cała Polska widziała”, iż mecz Wisły z Legią był przekupiony; to zdanie poparł Zygmunt Lenkiewicz. Z drugiej strony Maciej Kapelczak odczytał orzeczenie, w myśl którego oskarżenia wobec Legii i ŁKS powstały głównie w wyniku insynuacji dziennikarzy, a kary były nieuzasadnione z powodu braku dowodów. Potwierdzeniem słów Kapelczaka miały być opinie sędziów i kwalifikatorów oraz protokoły pomeczowe.

Na zebraniu tym, mimo braku formalnych dowodów, stosunkiem głosów 68:20 przy 11 wstrzymujących się anulowano wyniki meczów Wisła – Legia oraz ŁKS – Olimpia, jako oficjalny powód podając "brak ducha sportowej walki”. W efekcie tego postanowienia Wydział Gier PZPN, realizując uchwalę Walnego Zjazdu PZPN, dokonał weryfikacji tabeli końcowej sezonu I ligi 1992/1993, wskutek czego odebrano mistrzostwo Polski Legii Warszawa, a mistrzem sezonu 1992/1993 został Lech Poznań. Po ogłoszeniu tej decyzji przebywający na zgrupowaniu w Zakopanem zawodnicy Legii Warszawa wystosowali oficjalny apel do wszystkich zawodników I-ligowych, w szczególności do Lecha Poznań, o solidarne zrzeczenie się punktów w ostatniej kolejce sezonu. Prośba powyższa pozostała bez odzewu. Po wydanym rozstrzygnięciu PZPN, z funkcji wiceprezesa związku zrezygnował Michał Listkiewicz.

Podjęta decyzja PZPN oznaczała również, iż Lech zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, a Legia i ŁKS – w Pucharze UEFA. UEFA zdecydowała się jednak wykluczyć Legię i ŁKS z rozgrywek europejskich w sezonie 1993/1994. Ponadto na Legię, ŁKS i Wisłę została nałożona kara trzech ujemnych punktów w sezonie 1993/1994 I ligi.

Czołówka I ligi polskiej 1992/1993 – końcowa klasyfikacja

Postępowanie w sprawie handlu meczami badała również prokuratura w Krakowie, jednak zostało ono umorzone.

Decyzja PZPN wywołała również wpływ finansowy na Lecha, Legię i ŁKS. Dla Legii i ŁKS utrata miejsca w europejskich pucharach wiązała się ze stratą dochodów z transmisji telewizyjnych czy sprzedaży biletów. Mający wówczas problemy finansowe Lech natomiast był zmuszony wypłacić premie w związku ze zdobyciem mistrzostwa Polski, czego sądownie żądał między innymi Kazimierz Sidorczuk.

Występują kontrowersje dotyczące tego, czy mecze Legii i ŁKS w 34. kolejce I ligi sezonu 1992/1993 były przekupione. Zarzuty dotyczące przekupstwa odparli między innymi prezes Olimpii – Bolesław Krzyżostaniak, piłkarze Legii – Juliusz Kruszankin i Wojciech Kowalczyk, piłkarz ŁKS – Tomasz Wieszczycki czy sędzia – Michał Listkiewicz. Z drugiej strony rezerwowy bramkarz Legii – Maciej Szczęsny – powiedział, że cieszy się, iż nie odebrał wówczas medalu za mistrzostwo Polski.

W 2004 i 2007 roku Legia Warszawa złożyła wnioski o uchylenie decyzji PZPN i przywrócenie jej mistrzostwa Polski sezonu 1992/1993. Wnioski te zostały jednak odrzucone.

Odebranie tytułu mistrzowskiego za sezon 1992/1993 Legii Warszawa przyczyniło się do znacznego ochłodzenia stosunków między kibicami Legii i Lecha Poznań.

W sezonie 1993/1994 mistrzem Polski została Legia Warszawa. Lech Poznań odpadł z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, ulegając Spartakowi Moskwa 1:5, 1:2.



                                     
  • Kinzer 2017 s. 88 - 89. Objawienie Pańskie Epifania, Trzech Króli Niedziela Edycja szczecińska 01 2003 alumn Grzegorz Gęsikowski Dz.U. z 1960 r
  • Mariusz Frukacz. Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Niedziela 22, s. 23, 2010. Kuria Metropolitalna w Częstochowie. ISSN 0208 - 872X
  • konsystorza w dniu 30 września 2013 wyznaczył na dzień 27 kwietnia 2014 tj. Niedziela Miłosierdzia Bożego kanonizację dwóch papieży Jana Pawła II i Jana XXIII
  • Świętego 14 września odpust Najdroższej Krwi Pana Jezusa pierwsza niedziela lipca Bazylika przed odbudową wieży Ołtarz główny Kaplica Oleśnickich
  • związane z odkryciem Ameryki W La Rábida ukoronował statuę Matki Bożej Cudów a w trakcie mszy w Huelvie wezwał do nowej ewangelizacji Hiszpanii i świata
  • stało się ośrodkiem kultu maryjnego. Pielgrzymi przybywali do słynącej z cudów figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem, tzw. Tronującej Madonny. W czasie wojen
  • Ludowego w Warszawie, Niedziela 6 lutego 2005, nr 6, s. 21 Łukaszewski Marcin, Tadeusz Chciuk Marek Celt nie żyje, Niedziela nr 19, 13 maja 2001 Ogólnopolskie
  • spektakularnych cudów i uzdrowień, które dokonały się w Ars za sprawą modlitwy Vianneya, sam Vianney przypisywał wstawiennictwu świętej Filomeny Ja cudów nie czynię

Użytkownicy również szukali:

łks lech 7 5,

...
...
...