Poprzednia

ⓘ Pojedynek




Pojedynek
                                     

ⓘ Pojedynek

Pojedynek – krwawy, choć zarazem uznawany za honorowy, sposób rozstrzygania konfliktów między dwoma rywalami.

Pojedynki toczono między obrażonym a obrazicielem, choć zdarzały się także zniewagi obopólne. Walczono w nich o obronę dobrego imienia, niekiedy o władzę, sławę czy kobietę. W średniowieczu pojedynek sądowy był częstym i ostatecznym środkiem dowodowym.

W pojedynkach najczęściej stosowano broń sieczną, a od XVIII wieku także pistolety. W drugim wypadku ustalano ilość strzałów i kolejność ich wykonywania.

Pojedynki i sposób ich przygotowania z czasem zaczęły przyjmować formę rytuału, powstawały spisy praw i obowiązków pojedynkujących się oraz ich sekundantów. Do obowiązków sekundanta należało choćby ustalenie miejsca i czasu pojedynku oraz praw obrażonego i obraziciela.

                                     

1. Mityczne początki

Tematem 3 księgi Iliady jest pojedynek Parysa z Menelaosem, w dalszym ciągu poematu opisany jest szereg innych: m.in. Diomedesa z Glaukosem zakończony rozstaniem się w zgodzie i zamianą zbroi na znak przyjaźni i najsławniejszy Achillesa z Hektorem.

Seria pojedynków naśladowana jest w Eneidzie.

                                     

2. Pojedynki w średniowieczu

W okresie średniowiecza pojedynki zostały wpisane do ówczesnych kodeksów prawnych i uznane za środek dowodowy w przewodzie sądowym tzw. pojedynek sądowy. Jednak już w XII wieku zaczęto podejmować próby ich ograniczenia ze względu na to, że często kończyły się śmiercią jednej ze stron w błahych sprawach. Pojedynek stopniowo znikał ze spisów praw różnych krajów, a i pojedynki w sprawach osobistych wraz z upływem czasu były zakazywane w coraz większej liczbie państw.

                                     

3. Pojedynki w XVII wieku

W XVII wieku, szczególnie we Francji, bardzo rozpowszechniły się pojedynki w obronie honoru. Modny we Francji dworski styl życia i związane z nim nieodłącznie plotki, intrygi i różne skandale stwarzały mnóstwo powodów do pojedynkowania. Arystokracja i szlachta, prowadząca na dworze próżniaczy tryb życia, często miała okazję do tego by czynić użytek ze swych przybocznych szpad. Rywalizację o pensje, damy, tytuły, splendory i zaszczyty rozstrzygano pomiędzy sobą za pomocą pojedynków. Wbrew pozorom nie była to epoka formalnych, pełnych wzajemnej grzeczności pojedynków. Formalna, napuszona grzeczność oraz kultura ówczesnej szlachty była bardzo powierzchowna. Z dawnych akt sądowych i innych źródeł wynika nieco inny obraz niż podają go niektórzy pisarze – starcia zbrojne najczęściej wzniecano po spożyciu nadmiernej dawki napojów alkoholowych. Pojedynki miały zwykle miejsce tam gdzie doszło do kłótni, a przy tym towarzysze powaśnionych niejako z obowiązku włączali się do walki. Walczono nie przebierając w środkach i nie kłopocząc się żadnymi zasadami: na przykład rzucano piaskiem w oczy przeciwnikowi, albo kapeluszem w twarz tudzież stosowano inne podstępy by tylko odwrócić choćby na chwilę uwagę przeciwnika i zadać mu cios bronią.

Za panowania Henryka IV zabito w pojedynkach około 8000 osób, a drugie tyle król ułaskawił. Na początku XVII wieku w całej Francji stracić życie w pojedynkach miało około 30 000 osób, a więc więcej niż w niejednej wojnie, jakie rozgrywały się ówcześnie.

W czasach Ludwika XIV pojedynkowały się nawet kobiety. W Lasku Bulońskim stanęły do pojedynku na pistolety margrabina de Nesle i hrabina de Polignac – obie zakochane w księciu Richelieu. W czasie tego pojedynku de Polignac odstrzeliła przeciwniczce koniuszek ucha.



                                     

4. Pojedynki w XIX wieku

W XIX wieku obok szermierki wojskowej szczególnie rozwinęły się pojedynki honorowe wraz ze wszystkimi towarzyszącymi jej rytuałami. Jeszcze przed II wojną światową pojedynki były rozpowszechnione nie tylko w Europie, ale i za oceanem. Ginęli w nich nieraz bardzo wybitni ludzie. Wystarczającym pretekstem do pojedynku była obraza honoru. Obrazić zaś honor można było bardzo łatwo – wystarczyło zrobić coś, co uwłaczało czyjemuś honorowi i nie przeprosić go za to. Szczególnie stara arystokracja rodowa miała wysokie mniemanie o swoim honorze. Arystokrację naśladowała szlachta, a potem nowobogacka burżuazja oraz osoby wywodzące się z tych warstw społecznych, którzy pojedynkowali się najczęściej. Honor w korpusie oficerskim stał się czymś w rodzaju fetyszu. W niejednej armii oficerskiej, do której zaliczyć należy też polską, aż do II wojny światowej, honor oficera był stawiany ponad ludzkie życie. Zapominano przy tym o zdrowym rozsądku. Korpus oficerski wywierał olbrzymią presję na swoich członków. Musieli się oni stawiać do pojedynku nawet, jeśli taki rodzaj satysfakcji był sprzeczny z ich przekonaniami. Oficerów, którzy odmawiali pojedynku, skazywano na pogardę, uznając ich za tchórzy. Co więcej, bojkotowano ich towarzysko. Ostatecznie bywało i tak, że taka osoba musiała rozstać się z mundurem. W XIX wieku pojedynki szczególnie rozprzestrzeniły się w Niemczech.

Jak dalece zasady zachowania honoru były ryzykowne i lekkomyślne ilustruje przypadek z 1817, gdy francuski Kreol Henri d’Edville stanął do pojedynku ze szkockim kapitanem Stuartem. Przeciwnicy mieli strzelać do siebie na dnie wykopanego grobu, z odległości dwóch kroków, przez prześcieradło, którego końce trzymali obaj w lewych rękach. Jednak d’Edville zemdlał, zanim padła komenda do oddania strzału.

Choć pierwsze reguły pojedynków spisano już w XVII wieku, to wiele pojedynków w pierwszej połowie XIX wieku odbywało się z pominięciem jakichkolwiek reguł i miało często tragiczne zakończenie. Niektóre pojedynki miały kuriozalny przebieg. W 1803 na błoniach pod Paryżem Grandpierre i Peck stoczyli pojedynek, wznosząc się jednocześnie balonami na wysokość 200 metrów i strzelając do siebie do czasz balonów ze starych muszkietów. Trafiony celnie balon Pecka pękł, co zakończyło się śmiercią jego pasażera na miejscu tego zdarzenia.

Jednolite przepisy spisane we Francji w pierwszej połowie XIX wieku stały się pewnym wzorcem do kodeksów honorowych, jakie powstały w innych krajach. W XIX wieku pojedynki zostały bardzo sformalizowane, obowiązywał kodeks określający ścisłe prawa i obowiązki wyzwanego, wyzywającego, zastępców i prowadzącego pojedynek oraz sam sposób prowadzenia pojedynku. Kodeksy honorowe określały zasady postępowania honorowego zarówno podczas pojedynków na broń białą, jak i broń palną broniami honorowymi wykorzystywanymi w pojedynkach były: szabla, szpada i pistolet. Pojedynki odbywały się w większości krajów na szpady w Polsce i na Węgrzech – na szable. Szable dopuszczone do pojedynku musiały być ostre, pozbawione wyszczerbień i rdzy. W przypadku zakazu stosowania w czasie walki pchnięć, używano szabel o tępych końcach. Natomiast szpady musiały mieć jednakową długość. Przed pojedynkiem klingi dezynfekowano tamponami. Walka na białą broń toczyła się do pierwszej, drugiej bądź trzeciej rany lub też do całkowitego obezwładnienia przeciwnika. Kwalifikowanie zadanych ran należało do lekarzy. Podczas walki nie wolno było przerzucać broni z jednej ręki do drugiej ani też chwytać ręką za broń przeciwnika. Stosowano komendy Baczność, Naprzód albo Bij i Stój. Kierownik walki przerywał ją gdy: jeden z walczących otrzymał ranę, jeden z walczących upadł, jeden z walczących – wcześniej ranny – był niezdolny do walki, jednemu z walczących wypadła z ręki broń lub się złamała, jeden z walczących dotknął końcem klingi ziemię – należało ją ponownie zdezynfekować, jeden z walczących odstąpił od zachowania przepisów pojedynku. Kierownikowi pojedynku pomagał sekundant, który przerywał walkę, gdy czegoś nie zauważył kierownik.

Historycy wskazują na pewien niedostatek źródeł na temat pojedynków. Pojedynkowano się bowiem najczęściej, zachowując to w tajemnicy, w odosobnionych miejscach, a ich uczestnicy i świadkowie zobowiązywali się pod przysięgą do zachowania pełnej dyskrecji.

W drugiej połowie XIX wieku nastała moda na pojedynki także wśród studentów. Szczególnie często pojedynkowali się członkowie korporacji akademickich w Niemczech. Twarz skancerowana licznymi bliznami wyniesionymi z pojedynków była dla niejednego absolwenta większym powodem do dumy niżeli dyplom ukończenia uczelni.

                                     

5. Warunki zakończenia pojedynku

W zależności od wcześniejszych ustaleń, pojedynki były prowadzone do:

  • śmierci jednego z walczących w późniejszych kodeksach honorowych uznany za niedopuszczalny.
  • wykonania wszystkich strzałów nawet jeśli były chybione
  • pierwszej lub drugiej krwi zranienia
  • upływu uzgodnionego czasu w przypadku walki na broń białą
  • niezdolności pojedynkowej rana używanej ręki czy omdlenie
                                     

6. Pojedynki w Polsce

W Polsce pojedynki pojawiły się w XIII wieku, wraz z ugruntowaniem przepisów prawa magdeburskiego Zwierciadło saskie. W roku 1252 Bolesław V Wstydliwy zezwala odbywać sądy z próbą wody i rozpalonego żelaza oraz pojedynki na miecze i kije. W roku 1290 Henryk I Brodaty zabrania jednak stosowania "prób Bożych” w postępowaniu przeciw oszczercom.

Zasady odbywania pojedynków sądowych w Polsce średniowiecznej odnotowane zostały w dokumencie Najstarszy Zwód Prawa Polskiego.

Za panowania Kazimierza III Wielkiego, w wyniku renesansu prawodawstwa polskiego, pojedynki sądowe powoli ustają. W XVI wieku pojedynki w Polsce i na Litwie zostały prawnie zakazane, ale król mógł udzielić indywidualnego, specjalnego zezwolenia na pojedynek w szczególnych okolicznościach, o czym mówiło prawo z 1588. Statuty litewskie za zabójstwo w pojedynku stanowiły karę śmierci. W wojsku samo wyzwanie na pojedynek było sprawą gardłową. Surowo karano też rozlew krwi w miejscu pobytu króla. W roku 1674 jeszcze bardziej wzmożono ostrość ustaw przeciwko pojedynkom, co jednak nie było w stanie wyeliminować tego obyczaju z życia publicznego. Chociaż prawa często nie przestrzegano, to jednak stosowano się zwykle do zasad zwyczajowych. Tak więc pojedynki nie mogły się odbywać w soboty i święta oraz w dni poświęcone Najświętszej Marii Pannie por. Pokój i Rozejm Boży.

Liczba pojedynków niezmiernie wzrosła w XVIII wieku, zwłaszcza za panowania Stanisława II Augusta. Nie pomagała kara "wieży”, ani klątwy rzucane przez biskupów na pojedynkujących się. Sytuacji tej nie zmieniły też prawa państw zaborczych.

W 1907 opisywany w prasie był pojedynek dwóch kobiet we Lwowie. Pojedynki zdarzały się także w okresie II Rzeczypospolitej.



                                     

7. Pojedynki dziś

Są zezwolone przez prawodawstwo Niemiec, Austrii i Szwajcarii w postaci menzury. Menzury odbywają się we wszystkich miastach uniwersyteckich w krajach niemieckojęzycznych.

Prawo polskie zakazuje pojedynków, a uszkodzenie ciała lub pozbawienie życia w wyniku pojedynku traktuje jako przestępstwo.

Termin pojedynek potocznie oznacza rywalizację dwóch stron i najczęściej jest stosowany przy opisie gier sportowych.

                                     

8. Pojedynki w kulturze i sztuce

W 1977 film o obsesyjnym dążeniu do pojedynku, zatytułowany The Duellists polski tytuł Pojedynek, nakręcił Ridley Scott. Debiutanckie dzieło brytyjskiego reżysera powstało na podstawie noweli Josepha Conrada i opowiada o dwóch oficerach armii Napoleona, przez lata próbujących zadawniony konflikt rozwiązać za pomocą broni.

W polskiej literaturze opisy pojedynków na pistolety są m.in. w Lalce Bolesława Prusa między Wokulskim i baronem Krzeszowskim, Rodzinie Połanieckich Henryka Sienkiewicza, Pożegnaniu jesieni Stanisława Ignacego Witkiewicza oraz Tajemniczej wyprawie Tomka Alfreda Szklarskiego.