Poprzednia

ⓘ Zbrodnie w Sorocku




Zbrodnie w Sorocku
                                     

ⓘ Zbrodnie w Sorocku

Zbrodnie w Sorocku – zbrodnie popełnione w 1944 roku przez oddziały UPA na polskich mieszkańcach wsi Sorocko położonej w dawnym powiecie trembowelskim województwa tarnopolskiego.

                                     

1. Zabójstwa podczas okupacji niemieckiej

Sorocko było wsią zamieszkaną głównie przez Ukraińców, z 25% mniejszością polską. Już przed wojną stanowiło silny ośrodek OUN.

Podczas okupacji niemieckiej po doniesieniach o morderstwach dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów, Polacy w Sorocku próbowali zorganizować samoobronę, w czym mieli im pomóc przybyli z Czortkowa żołnierze AK Tadeusz Wolski i Leon Okoński. Miejscowi banderowcy zorganizowali na nich zasadzkę; Wolski zginął w nocy z 9 na 10 lutego 1944 roku, Okońskiego zaś pojmano i po torturach zamordowano. Jego ciało odnaleziono dopiero po dwóch tygodniach.

19 marca 1944 roku bojówka banderowska, która przybyła z Iławczy dokonała mordu na wybranych 13 polskich mężczyznach. Wszystkie ofiary pochodziły z rodzin znanych z przywiązania do polskości. Pod koniec marca zabito jeszcze jednego Polaka z Sorocka. Do zabójstw doszło pomimo stacjonowania we wsi jednostki Wehrmachtu.

                                     

2. Sytuacja podczas drugiej okupacji sowieckiej

Po ponownym zajęciu tych ziem pod koniec marca 1944 roku przez ZSRR polskich mężczyzn powołano do Wojska Polskiego. Z osób niezakwalifikowanych do służby wojskowej powoływano Istriebitielne bataliony ochraniające ludność i zwalczające ukraińskie nacjonalistyczne podziemie.

5 maja 1944 78-osobowy oddział IB z Trembowli złożony z Polaków zlikwidował w Sorocku bojówkę UPA odpowiedzialną za zabójstwa 20 Polaków, 4 Żydów i 3 żołnierzy Armii Czerwonej. W Sorocku założono także posterunek IB pod dowództwem Piotra Janika i jego zastępcy Józefa Okońskiego, liczący 30 żołnierzy.

22 października 1944 roku w Sorocku porwano i zamordowano dwóch Polaków. Jeden z nich, Stefan Roszczuk, był dyrektorem stacji samochodowo-traktorowej.

21 listopada 1944 władze sowieckie wysiedliły z Sorocka część rodzin ukraińskich posądzanych o związki z OUN i UPA. Tego dnia w potyczce z UPA zginął członek IB z Sorocka Józef Kobyluk. Jego pogrzeb zaplanowany na 23 listopada UPA postanowiła wykorzystać jako okazję do zasadzki na IB i Polaków z Sorocka.

                                     

2.1. Sytuacja podczas drugiej okupacji sowieckiej Masakra podczas pogrzebu Józefa Kobyluka

23 listopada 1944 roku w pogrzebie Kobyluka uczestniczyło 70-90 osób, głównie kobiet i dzieci. Kondukt pogrzebowy ochraniało 10 żołnierzy IB. W odległości około pół kilometra od cmentarza z domów wysiedlonych Ukraińców w stronę żałobników posypały się strzały z broni maszynowej. Od pierwszej salwy padło 9 kobiet, a ciężko ranny został ksiądz Adam Drzyzga, którego później napastnicy dobili bagnetami. Żołnierze IB zaczęli odwrót ostrzeliwując się. Kilku z nich zginęło już na początku walki, w tym Jan Okoński. Piotr Janik tropiony przez upowców we wsi popełnił samobójstwo nie chcąc dostać się w ich ręce. Zdołał uratować się Zygmunt Harz pomimo otrzymania kilku postrzałów, ukryty przez kobietę ukraińską na strychu. Upowcy stracili w tej walce jednego człowieka.

W czasie gdy jedna grupa upowców dokonywała masakry żałobników i walczyła z IB, druga rozeszła się po wsi i zabijała napotkanych Polaków, szczególnie tych, którzy mieli krewnych w IB.

W meldunku sowieckim z tego zdarzenia oceniono liczebność oddziału UPA na 150 osób. Uznano, że w kondukcie pogrzebowym zginęło 13 osób, a we wsi 15. Grzegorz Hryciuk podaje liczbę 70 ofiar tego ataku. Imienna lista ofiar Polaków zabitych w Sorocku przez ukraińskich nacjonalistów w różnych okolicznościach, sporządzona przez byłych mieszkańców wsi, zawiera 112 osób.