Poprzednia

ⓘ Pierwszy proces oświęcimski




Pierwszy proces oświęcimski
                                     

ⓘ Pierwszy proces oświęcimski

Pierwszy Proces Oświęcimski toczył się w Krakowie przed polskim Najwyższym Trybunałem Narodowym w dniach 24 listopada - 22 grudnia 1947. Na ławie oskarżonych zasiadło 40 byłych członków załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Proces odbył się w specjalnie do tego przygotowanej sali Muzeum Narodowego w Krakowie i był równolegle tłumaczony na cztery języki. Akt oskarżenia obejmował przede wszystkim zarzuty dotyczące udziału oskarżonych w gazowaniu Żydów przywożonych z całej Europy na terenie obozu w Brzezince, dokonywania rozlicznych egzekucji i maltretowania więźniów oraz popełnienia innych okrucieństw na terenie obozu. Łączną liczbę ofiar obozu ocenia się na ok. 1.1 do 1.5 miliona.

Na ławie oskarżonych zasiedli między innymi: Arthur Liebehenschel komendant obozu, następca Rudolfa Hössa, Max Grabner szef obozowego Gestapo, Hans Aumeier jeden z kierowników obozu i zastępców komendanta, Maria Mandl kierowniczka obozu kobiecego w Brzezince, Karl Ernst Möckel szef obozowej administracji i Erich Muhsfeldt kierownik krematoriów w Brzezince. Aumeier i Muhsfeldt zostali już wcześniej skazani za zbrodnie popełnione w obozach na terenie III Rzeszy, lecz Amerykanie postanowili przekazać ich Polsce, by odpowiedzieli także za zbrodnie, których dopuścili się w Auschwitz. W toku procesu trybunał uznał organizację obozów koncentracyjnych za organizację przestępczą. W wyniku procesu 23 oskarżonych skazano na karę śmierci przez powieszenie 2 oskarżonym zamieniono ją następnie na dożywotnie pozbawienie wolności, 16 na karę pozbawienia wolności od dożywotniego pozbawienia wolności do 3 lat, a jednego oskarżonego uniewinniono. Wyroki śmierci wykonano 24 stycznia 1948 w więzieniu Montelupich w Krakowie.

W uzasadnieniu wyroku Najwyższy Trybunał Narodowy rozstrzygnął kwestię powołania się oskarżonych na rozkaz przełożonych co miało znaczenie nie tylko dla tej sprawy stwierdzając, iż: Znęcanie się nad i tak nadmiernie udręczonymi więźniami dowodzi wielkiego zezwierzęcenia tych oskarżonych, którzy w wyniku przewodu sądowego zostali skazani na karę śmierci. To znęcanie się ze strony tych oskarżonych, którzy wszyscy brali mniejszy lub większy udział w zabijaniu więźniów, wskazuje też na to, że ci oskarżeni brali udział w tych zabójstwach z potrzeby wewnętrznej zabijania, a nie w wykonaniu rozkazu przełożonych. Gdyby bowiem nie odczuwali potrzeby zabijania, to albo okazywaliby więźniom współczucie, albo też byliby dla nich obojętni, lecz nie znęcaliby się nad nimi.