Poprzednia

ⓘ Wostok 5




Wostok 5
                                     

ⓘ Wostok 5

Wostok 5 - oznaczenie kodowe Jastrząb – piąty załogowy lot kosmiczny w ramach programu Wostok; drugi, po misjach Wostok 3 i Wostok 4, lot grupowy. Misja Wostoka 5 trwała od 14 czerwca do 19 czerwca 1963 roku. Na pokładzie znajdował się kosmonauta – Walerij Bykowski. Do dzisiaj jest to najdłuższy lot statku kosmicznego z jednoosobową załogą.

Oficjalnymi celami misji były:

  • dalsze badania wpływu środowiska przestrzeni kosmicznej i stanu nieważkości na organizm ludzki
  • obserwacja i usprawnianie układów statku kosmicznego
  • przeprowadzenie eksperymentów biomedycznych w warunkach przedłużonego lotu kosmicznego

Lot Wostoka 5 odbył się równocześnie z Wostokiem 6, na pokładzie którego znajdowała się pierwsza na świecie kosmonautka – Walentina Tierieszkowa. Minimalna odległość między nimi w przestrzeni kosmicznej wynosiła 6 km. Przez 3 dni załogi obu statków utrzymywały łączność z Ziemią. Na Ziemię przesłano także transmisje telewizyjne Bykowskiego retransmitowane przez telewizje państw demokracji ludowych i Zachodu. Kosmonauci przeprowadzali na orbicie eksperymenty naukowe m.in. pomiary fotometryczne horyzontu i biomedyczne.

Po wykonaniu 82 okrążeń Ziemi, kapsuła powrotna powróciła do atmosfery i wylądowała 540 km na północny zachód od Karagandy, niedaleko Kokszetau 53°24′N 68°37′E. Tak jak w poprzednich misjach Wostok, moduł serwisowy nie do końca odczepił się od kapsuły powrotnej, a pilot katapultował się i lądował osobno, na spadochronie.

Lot został skrócony, z pierwotnych ośmiu, do pięciu dni z powodu kłopotów z trzecim stopniem rakiety, które spowodowały, że statek wszedł na orbitę niższą od zakładanej. Wystąpiły też kłopoty z usuwaniem fekaliów ze statku, przez co cały czas wewnątrz panował nieprzyjemny zapach, a temperatura w kabinie często sięgała 30 °C w ciągu całej misji wahała się od 10 do 30 °C.

Kapsuła powrotna statku jest eksponatem w Muzeum Ciołkowskiego w Kałudze.

                                     

1.1. Przebieg misji Wostoka 5 i 6 Start Wostoka 5

Wielokrotnie przekładany start z powodu kłopotów technicznych i wysokiej aktywności radiowej Słońca odbył się 14 czerwca 1963, o godz. 11:58:58 czasu uniwersalnego. Już tego samego dnia, prawdopodobnie w parę godzin po starcie, amatorzy krótkofalowcy mogli usłyszeć potwierdzenie tego faktu w eterze:

O 16:33, radioamatorzy słyszeli rozmowę Bykowskiego z Nikitą Chruszczowem, na częstotliwości 20.006 MHz. Kosmonauta dziękował za radiogram i troskę ojczyzny:

Przez kilka minut Walerij rozmawia z Chruszczowem i swoim przyjacielem, imieniem Pasza lub Wasza. W tym czasie odbierane są również sygnały z nadajnika na częstotliwości 19.948 MHz.

Pilot próbował ręcznie manewrować statkiem, aby obejrzeć lot ostatniego członu rakiety nośnej. Po niewielu nieudanych próbach zrezygnował z uwagi na ilość gazu dla silników manewrujących jego ciśnienie spadło do 10 atmosfer, a potrzebna była rezerwa 5 atmosfer do manewru ponownego wejścia w atmosferę.

Szwedzka stacja telekomunikacyjna odebrała krótką wiadomość od Bykowskiego o godz. 14:55. Radioamator Reimar Stridh odbierał wyraźny głos Bykowskiego w Sztokholmie, między 17:56 a 18:02 UT.

                                     

1.2. Przebieg misji Wostoka 5 i 6 Start Wostoka 6

Prasa spekulowała na temat lotu kosmicznego kobiety. Od godziny 07:15 GMT na częstotliwości 20.006 MHz znacznie wzmogła się wymiana komunikatów. Wiązało się to z przygotowaniami do startu drugiego Wostoka.

Wostok 6 z Walentiną Tierieszkową wystartował o 09:29:52. Media radzieckie szybko podały tę wiadomość. O 12:26 można było z łatwością odebrać głos pierwszej w historii kosmonautki mówiącej: "Ja Czajka, ja Czajka”. Przez kolejne kilka minut Rosjanka rozmawiała z jedną ze stacji naziemnych. Następną transmisję Tierieszkowej radioamatorzy mogli odebrać po wykonaniu kolejnej orbity, około 15:25. O 16:50 nawiązała łączność z Wostokiem 5 i Bykowskim. O 17:10 kosmonautka rozmawiała krótko ze stacją naziemną Wesna 1.

Bykowskiemu udało się rozpoznać Leningrad, Nil, Kair i norweskie fiordy. Nocą oglądał światła Ameryki Południowej i ślady samolotów nad Francją. Próbował również zaobserwować koronę słoneczną i zorze polarne za pomocą różnych filtrów, ale bez powodzenia. Aby uniknąć choroby lokomocyjnej, nie wykonał przewidzianych ćwiczeń.

O 18:36 znów można było usłyszeć pilota Wostoka 5. Kontaktował się ze stacją Wesna 1. Był podenerwowany długim oczekiwaniem na odpowiedź z Ziemi. Bykowski zakończył rozmowę z Wesną, mówiąc, że nie może rozmawiać dłużej, bo musi przygotować się do następnej transmisji telewizyjnej. Radioamatorzy ponownie odebrali głos z Wostoka 6 około 20:04, słychać było również wtedy Bykowskiego i stację naziemną.

Podczas pierwszej orbity Wostoka 6, oba statki zbliżyły się na najmniejszą odległość w ciągu trwania całej misji, około 5 km.

                                     

1.3. Przebieg misji Wostoka 5 i 6 17 czerwca

W godzinach przedpołudniowych nadzór misji miał trudności ze skontaktowaniem się z Tierieszkową i prosił Bykowskiego o pomoc. Około 11:00 GMT, gdy oba statki był nad środkowym Pacyfikiem, japońska stacja naziemna odebrała komunikaty: "Jastrząb, Jastrząb. Skontaktuj się z kosmonautką Tierieszkową. Nie możemy zrobić tego z Ziemi ”. Bykowski odpowiedział: "Próbowałem się z nią skontaktować, ale bez powodzenia, jednak nie sądzę, by trzeba było się martwić. ”.

Szwedzka stacja telekomunikacyjna w Enköping obierała dane telemetryczne z Wostoka 6, na częstotliwości 19.995 MHz, między 16:11 a 17:31. Dane z Wostoka 5 odbierała między 16:08 a 16:36, a głos Bykowskiego udało się odebrać o 16:23.

Przez kilka godzin stacjom naziemnym nie udawało się wywołać Wostoka 5. Tierieszkowa też próbowała nawiązać łączność z Ziemią. Prawdopodobnie wina leżała w odbiorniku Walentiny lub w złej nastawie kanału odbioru. O 14:58 stacja w Enköping odebrała jej głos: "Ja Czajka. Powtarzam informacje do poprawki globalnej. Czuję się dobrze. Na pokładzie wszystko dobrze. Temperatura 20 stopni. Odbiór? ”. Komunikat pozostał bez odpowiedzi. Ten sam komunikat powtórzył się o 16:54. W nieporadny sposób kosmonautka próbowała nawet nadawać kodem Morsea. Około 18:00 problem minął i słyszano Tierieszkową rozmawiającą z "Numerem 20”, którym był Siergiej Korolow.

We wspomnieniach Nikołaja Kamanina, szefa treningu radzieckich kosmonautów, nie ma zapisów mówiących o tych problemach z łącznością. Kamanin był wtedy w Bajkonurze. Napisał, że przez osiem godzin jego dyżuru łączność z oboma statkami była bez zarzutu, a Tierieszkowa śpiewała mu nawet piosenki. Jednak podając godziny, Kamanin nie zaznaczył czy chodzi o czas lokalny, czy moskiewski, i tak problemy te mogły wystąpić przed lub po jego dyżurze.

Bykowski wypróbowywał również stan nieważkości. Wypinał się częściowo lub całkowicie z pasów bezpieczeństwa i unosił swobodnie w kabinie, co bardzo mu się podobało.



                                     

1.4. Przebieg misji Wostoka 5 i 6 18 czerwca

Reuter donosił, że odebrano rozmowę Tierieszkowej ze stacją naziemną. Kosmonautka mówiła, że jest gotowa do odbioru danych do ręcznej deorbitacji.

                                     

1.5. Przebieg misji Wostoka 5 i 6 19 czerwca - lądowania

O godzinie 7:20:11 nastąpiło samoczynne włączenie układu sterującego usytuowaniem statku. Silniki wsteczne Wostoka 6 włączono o 07:54:48 GMT. O godzinie 8:10:38 nastąpiło samoczynne odstrzelenie pokrywy kabiny statku na wysokości 7 km nad powierzchnią Ziemi i wyrzucenie kosmonautki na zewnątrz Wostoka 6, i po dwóch sekundach został uruchomiony układ spadochronowy. O godzinie 8:11:00 nastąpiło samoczynne uruchomienie układu lądowania statku. O godzinie 8:15:55 Wostok osiadł na powierzchni Ziemi. O godzinie 8:20:00 19 czerwca 1963 roku wylądowała Tierieszkowa, w miejscu położonym 620 km na północny wschód od Karagandy, na 53. równoleżniku.

Po serii nieporozumień wynikających z zakłóceń w łączności, Gagarin przekazał Bykowskiemu informacje, że ma lądować dzisiaj, piątego dnia misji. Droga hamowania statku Wostok była dostatecznie długa. Automatyczne urządzenie uruchomiło system orientacji statku na godzinę przed lądowaniem, o godzinie 10:03:49.3. O godzinie 10:39:55 automaty statku uruchomiły silniki hamujące. Po 39 sekundach pracy silników wstecznych, kapsuła powróciła do atmosfery. Wreszcie o godzinie 10:55:37 została odstrzelona pokrywa włazu. Miało to miejsce w warunkach prędkości zwykłego opadania, w dolnych warstwach atmosfery. W momencie odstrzelenia pokrywy włazu Wostok 5 znajdował się na wysokości 7 km. Po dwóch sekundach automatycznie została uruchomione urządzenie spadochronowe kosmonauty. Walerij Bykowski wylądował o 11:06:00, 540 km na północny zachód od Karagandy, na tym samym równoleżniku. Różnica warunków, w jakich lądował Wostok i kosmonauta, spowodowały różne miejsca lądowania. W protokole zgłoszonym do FAI zostały podane następujące współrzędne geograficzne miejsca lądowania kosmonauty: 53°23′45″ N, 67°36′41″ E,a miejsce lądowania statku kosmicznego: 53°23′45″ N, 67°37′30″ E.

Akcja poszukiwawczo-ratownicza była słabo zorganizowana. Ekipy nie miały łączności z kosmonautami i nie wiedzieli w jakim są stanie. Obu kosmonautów ekipy odebrały dopiero następnego dnia po lądowaniu. Tierieszkowa spędziła pierwszą noc po lądowaniu w Karagandzie. Następnego dnia odleciała samolotem Ił-8 do Kujbyszewa. Bykowski wylądował między dwoma drzewami w terenie stepowym. Pierwsi dotarli do niego konno pobliscy mieszkańcy. Pomogli mu wydostać się ze skafandra. Szybko zebrał się tłum gapiów tak jak i w miejscu lądowania Tierieszkowej. Samochodem Wołga podwieziono go do kapsuły, która opadła ok. 2 km dalej. Tam został wypatrzony przez patrolowe samoloty An-2 i Ił-14. Nie mógł jednak powiadomić ich przez pokładowe radio. Noc spędził w pobliskim mieście Kustan, a dzień później zabrał go stamtąd Ił-14 do Kujbyszewa.

O 12:00 Radio Moskwa i Radziecka Telewizja Centralna przerwały normalny program. O 12:16 obwieszczono pomyślne lądowanie obu statków.

Użytkownicy również szukali:

...
...
...