Poprzednia

ⓘ Kolonializm kulturowy




                                     

ⓘ Kolonializm kulturowy

Wpływ globalizacji w sferze oddziaływania mediów na poszczególne państwa jest nierównomierny. W najsłabiej rozwiniętych państwach świata ze środków masowego przekazu największy zasięg ma radio, mniejszy telewizja, a niewielki już – prasa. Do Internetu ma dostęp zaledwie garstka ludzi. Środki masowego przekazu są w większości kontrolowane przez rząd i stanowią jego narzędzie propagandowe.

Pojawia się tam zjawisko kolonializmu kulturowego – radio i telewizja w krajach Trzeciego Świata emitują głównie materiał z zagranicznych źródeł, przede wszystkim ze źródeł pochodzących z krajów Zachodu. Rodzime treści są wypierane przez amerykańskie i zachodnioeuropejskie filmy i muzykę. Kraje rozwijające się nie są w stanie przedstawić rozsądnej alternatywy – koszt produkcji własnego programu jest kilkakrotnie wyższy niż prawa do emisji programu importowanego, brakuje też rodzimych dziennikarzy i artystów.

Krytykowane są światowe agencje informacyjne – za to, że narzucają błędne interpretacje wydarzeń w krajach rozwijających się, że ich wiadomości nie oddają rzetelnie obrazu rzeczywistości w tych krajach – a jednocześnie wiadomości tych jest za mało, agencje informacyjne skupiają się na dużych rozwiniętych państwach Zachodu.

"Wiemy o świecie… tyle, ile chcą wiedzieć wielkie sieci telewizji świata. One nie uprawiają cenzury, ale manipulację. Odejście od prawdy nie jest fałszem wprost, jest przyjęciem fałszu za prawdę” – stwierdza Ryszard Kapuściński.

Pokrewnym zagadnieniem jest kreowanie zafałszowanego obrazu świata przez wielkie banki zdjęć, a ściślej przez to, że redakcje korzystają z nich zamiast same wysyłać reporterów. Wybierający zdjęcia, kierując się swoją – często niestety dość ograniczoną – wiedzą o świecie, wybierają dość stereotypowe obrazy, niekoniecznie oddające aktualny stan w danym rejonie Trzeciego Świata.