Poprzednia

ⓘ 217 Eskadra Bombowa




                                     

ⓘ 217 Eskadra Bombowa

217 eskadra bombowa – pododdział lotnictwa bombowego Wojska Polskiego w II Rzeczypospolitej.

Eskadra sformowana została w marcu 1939. W kampanii wrześniowej eskadra walczyła w składzie Brygady Bombowej. Wyposażenie eskadry stanowiły samoloty PZL-37B "Łoś”.

                                     

1. Formowanie i mobilizacja

Eskadra sformowana została w marcu 1939, w składzie 215 dywizjonu bombowego. Personel latający i techniczny eskadry stanowili lotnicy rozwiązanej 215 eskadry bombowej. Uzupełnienie stanowili świeżo promowani oficerowie ze szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie i absolwenci Kursu Obserwatorów dla oficerów innych broni oraz Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Wyposażenie eskadry stanowiły samoloty PZL-37B "Łoś”. W czerwcu eskadra odbyła szkołę ognia lotniczego startując z lotniska Małaszewicze, a w drugiej połowie miesiąca wcielono do eskadry 9 absolwentów Szkoły Podchorążych Lotnictwa.

W sierpniu 1939, w czasie mobilizacji alarmowej, eskadra włączona została w skład 215 dywizjonu Brygady Bombowej i przemianowana na 17 eskadrę bombową. 27 sierpnia w rejon Lublina odjechał rzut kołowy eskadry, na Okęciu pozostały wyznaczone załogi oraz 9 "Łosi” i 1 Fokker. 29 sierpnia w czasie inspekcji lotnisk przeznaczonych dla dywizjonów bombowych "Łoś” stwierdzono, że wybrane lotnisko nie nadaje się do wykorzystania operacyjnego. W związku z tym dowódca Brygady Bombowej nakazał przesunięcie 215 dywizjonu na lotnisko Podlodów. 31 sierpnia doleciały tam samoloty eskadry.

                                     

2. Walki eskadry we wrześniu 1939

W kampanii wrześniowej eskadra walczyła w składzie 215 dywizjonu bombowego Brygady Bombowej.

Rano 1 września personel eskadry został powiadomiony o wybuchu wojny polsko-niemieckiej. Załogi w gotowości oczekiwały na rozkaz startu, który mimo zapowiedzi wyprawy bombowej nie nadszedł w tym, jak i dniu następnym. Rano 3 września eskadra przemieściła się na lotnisko Stara Wieś k. Węgrowa. Z powodu mgły tylko klucz dowódcy eskadry wylądował w wyznaczonym miejscu. Pozostałe załogi pogubiły się i dołączyły do eskadry dopiero w dniach następnych.

Rano 4 września załoga por. obs. Pawelskiego rozpoznała kolumnę pancerną w rejonie Radomska. Na zbombardowanie rozpoznanego nieprzyjaciela poleciał klucz pod dowództwem kpt. Prusieckiego. Zaraz po starcie przymusowo lądował "Łoś” dowódcy eskadry z urwanym reduktorem w silniku, a po 7 minutach, również na skutek awarii silnika, załoga por. Kulbackiego. Przyczyną było piaszczyste lotnisko w Starej Wsi. Nad celem znalazły się tylko dwie załogi, które na szosie Radomsko-Przedbórz obrzuciły bombami zgrupowanie czołgów, a następnie z lotu niskiego ostrzelały piechotę. Od pocisków nieprzyjacielskiej OPL zapalił się samolot pchor. Stadnickiego i spadł na las koło Kodrąba. Rannych i poparzonych lotników uratowała miejscowa ludność, a ciężko ranny pchor. Górecki został zabrany przez Niemców do szpitala i po wyleczeniu odesłany do obozu jenieckiego. Pozostali członkowie załogi ukrywali się w majątku Smotryszów. Załoga ppor. Wiśniewskiego, z uszkodzonym przez artylerię przeciwlotniczą silnikiem, przymusowo lądowała w Boernerowie. Następnego dnia wróciła do eskadry. Przed południem w akcji przeciwko czołgom wzięła udział załoga por. obs. Szkuty, wykonując zadanie bez strat.

5 września około 5.00 załogi por. obs. Szkuty, ppor. obs. Wieliczki i pchor. obs. Wyrożemskiego zbombardowały kolumny pancerno-motorowe na szosie Ciechanów–Płońsk–Nasielsk–Pułtusk. Ogień niemieckiej OPL uszkodził osłonę silnika samolotu pchor. Wyrożemskiego, zmuszając go do lądowania w Krupniku w okolicach Mińska Mazowieckiego. Załogi po wykonaniu zadania lądowały na zapasowym lotnisku w Popielowie.

6 września dowódca eskadry zarządził przegląd techniczny i naprawę maszyn. Tylko załoga por. Szkuty rozpoznawała i bombardowała jednostki pancerne na przeprawach przez Wisłę w rejonie Płock–Włocławek, Ciechanów–Maków Mazowiecki. Po południu eskadra otrzymała uzupełnienie – "Łosia” nr 72-118 z Małaszewicz. Samolot nie posiadał busoli i uzbrojenia. Wysiłkiem mechaników uzupełniono braki. Samolot był zdolny następnego dnia do działań bojowych.

Od rana 7 września bombardowano, przeprawiające się przez Narew, kolumny pancerne w okolicach Różana. Wystartowały załogi por. obs. Szkuty, Pawelskiego, ppor. ppor. Kurowskiego i Wieliczki. Po starcie "Łoś” por. obs. Pawelskiego, z powodu samoczynnego otwarcia klap, lądował przygodnie i rozbił się. Pozostałe załogi poleciały nad cel. Uczestnik bombardowania kpr. strz. Edward Janik tak opisuje działanie:

7 września przyszedł rozkaz przerzutu eskadry do Podlodowa. Od rana załogi eskadry latały na bombardowanie zgrupowania broni pancernej w rejonie lasów na wschód od Różana. Po zrzuceniu bomb wróciły bez strat do Popielowa. W locie powrotnym kpr. Winek zestrzelił atakującego Messerschmitta. O 11.30 eskadra odleciała do Podlodowa. Po wylądowaniu i krótkim odpoczynku załoga por. Szkuty wykonała na korzyść Naczelnego Dowództwa rozpoznanie dróg w rejonie Sokołów Podlaski–Kosów Lacki–Małkinia–Czyżewo–Nur–Węgrów.

Następnego dnia 5 "Łosi” eskadry przegrupowało się na lotnisko Wielicko. W trakcie przelotu, na skutek awarii silnika, jedna załoga lądowała przymusowo w Humeńcach. Samolot kapotując uległ rozbiciu. Załoga bez obrażeń dołączyła do eskadry. Do Wielicka zaczęły zlatywać samoloty ewakuujące się z różnych stron kraju. Kpt. Laguna zorganizował swoistą OPL lotniska z grupy podchorążych, ubezpieczając między innymi starty i lądowania "Łosi”.

W dniach 10 i 11 września nie wykonywano lotów bojowych. Eskadra otrzymała z Pińska 3 "Łosie” bez uzbrojenia, busoli i radiostacji. Dwa z nich doprowadzono do bojowego wykorzystania. Trzeci samolot z usterkami silnika mechanicy nie byli w stanie naprawić. 12 września klucz kpt. Laguny poleciał na bombardowanie formacji pancernych nieprzyjaciela w rejon Łodzi. Przy starcie rozbił się samolot załogi por. obs. Szkuty, wpadając do rowu przeciwodłamkowego. Zadanie bojowe wykonywały jedynie dwie załogi. W następnym dniu lotów bojowych nie było. 14 września po południu wystartowała załoga por. obs. Kulbackiego z zadaniem prowadzenia rozpoznania w rejonie Lublina oraz Brześć–Biała Podlaska. Ze względu na niski pułap chmur i zamglenia, wynik był negatywny.

Świtem 15 września na rozpoznanie celów poleciała załoga por. obs. Pawelskiego. Tuż po starcie, przelatując tor kolejowy Kowel–Łuck została zestrzelony przez własną artylerię przeciwlotniczą. Z załogi uratował się tylko pilot. 16 września załogi por. obs. Kulbackiego, ppor. obs. Wieliczki i pchor. obs. Witke rozpoznały i bombardowały kolumny pancerno-motorowe w rejonie Hrubieszowa. Po wykonaniu zadania lądowano na lotnisku koło Buczacza. Przy lądowaniu rozbił się "Łoś” nr 72-174, nie biorący udziału w bombardowaniu.

17 września nad lądowiskiem XV dywizjonu bombowego latały zarówno samoloty niemieckie jak i sowieckie. Około 7.30 lotnisko rozpoznawało 6 myśliwców typu I–16. Po nich nadleciało 9 bombowców sowieckich. Sowieckie bombardowanie okazało się niecelne. Około 17.00 "Łosie” odleciały do Bohorodyszcz k. Obertyna. Przed startem spalono samoloty nr 72-174 i 72-. 18 sierpnia 4 "Łosie” 217 eskadry bombowej wystartowały do Czerniowców w Rumunii. Rzut kołowy eskadry, dowodzony przez kpt. Prusieckiego, przekraczając granicę polsko-rumuńską w godzinach popołudniowych.

                                     

3. Wypadki lotnicze

W okresie funkcjonowania eskadry miały miejsce następujące wypadki lotnicze zakończone obrażeniami lub śmiercią pilota:

  • 5 czerwca 1939 w wypadku lotniczym zginęła załoga kpr. pil. Stanisław Ziółkowski, ppor. ppor. obs. Stanisław Jarociński, Wacław Podkowiński i kpr. strz. samol.rtg. Izydor Bojarski.