Poprzednia

ⓘ Krzysztof Gawlik




                                     

ⓘ Krzysztof Gawlik

Gawlik urodził się w Świerczynie, jego ojciec był górnikiem, matka zajmowała się domem. Krzysztof już od najmłodszych lat doświadczał przemocy. Jego ojciec, gdy nie był w pracy, pił i bił żonę. Po skończeniu szkoły Gawlik zatrudnił się w wałbrzyskiej kopalni "Julia", w której pracował do 1994, kiedy została zamknięta. Gawlik założył własną firmę, która jednak nie przynosiła spodziewanych zysków.

                                     

1. Zabójstwa

Krzysztof Gawlik dokonywał zabójstw używając pistoletu maszynowego typu skorpion stąd jego pseudonim z tłumikiem. Każdą z ofiar postrzelił kilkukrotnie z charakterystycznym egzekucyjnym strzałem w tył głowy, na niektórych ofiarach znaleziono także ślady dźgnięć nożem. Pierwszą ofiarą Gawlika była niespełna 18-letnia prostytutka Sylwia L. z Poznania. Morderca spotkał się z nią ponoć 6 lutego 2001 roku, odpowiadając na ogłoszenie, które umieściła w prasie. Kolejnymi ofiarami "Skorpiona" była Ukrainka – Lesia H., będąca prostytutką we Wrocławiu i związany z nią Tomasz S. Zastrzelił ich trzy dni po popełnieniu pierwszej zbrodni, według różnych źródeł w domu publicznym lub ich mieszkaniu we Wrocławiu. W marcu 2001 roku Gawlik zabił kolejne dwie osoby - małżeństwo K. z Wrocławia, najprawdopodobniej odpowiedział na ich ofertę sprzedaży samochodu.

                                     

2. Aresztowanie i proces

Gawlika zatrzymano przypadkiem pod koniec marca 2001, gdy pod wpływem alkoholu spowodował wypadek i próbował uciec z miejsca zdarzenia. Policja odkryła w jego samochodzie pistolet z tłumikiem, którym dokonano pięciu zabójstw. Gawlik początkowo przyznał się do zabójstw; twierdził, że pierwszy raz zabił w 1998, że zabijał, ponieważ lubi patrzeć jak na jego oczach umierają ludzie. Proces rozpoczął się w 2002 roku. Gawlik wycofał jednak zeznania, twierdził, że zabił jedną osobę, trzech zabójstw był świadkiem, a z jednym w Poznaniu nie miał nic wspólnego. Twierdził również, że morderstw dokonywał na zlecenie za określoną kwotę i zysk z handlu narkotykami.

Został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności z ograniczeniem możliwości warunkowego zwolnienia, o które będzie mógł się ubiegać nie wcześniej niż po upływie pięćdziesięciu lat, podczas gdy prokurator domagał się ograniczenia czterdziestoletniego. Gawlik nie okazał skruchy, później wbrew woli swego adwokata zrezygnował z prawa do apelacji, co jest ewenementem w przypadku skazania na tak długi wyrok, tym samym traci prawo do jakiejkolwiek zmiany wyroku, ponieważ mijają ustalone na to terminy.

                                     

3. Odbywanie kary

Gawlik został osadzony w Zakładzie Karnym w Wołowie. W 2004 roku podczas przeszukania jego celi, funkcjonariusze straży więziennej udaremnili próbę jego ucieczki z więzienia. Przy pomocy rurki i płaskownika wyrwanego z łóżka próbował przekuć mur celi. Jak twierdzą funkcjonariusze, niewiele brakowało by jego plan zakończył się powodzeniem.

Użytkownicy również szukali:

krzysztof gawlik kucharz, krzysztof gawlik linkedin,

...
...
...